Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w Polsce ma szansę powstać centrum serwisowe pocisków PAC-3 do systemu Patriot..
– Zostaliśmy w grupie już nawet nie czterech, a dwóch państw razem z Niemcami, które zabiegają o centrum serwisowe w Polsce. Rozstrzygnięcie to kwestia najbliższych tygodni – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.
Władysław Kosiniak-Kamysz: Polska najbardziej lojalnym sojusznikiem USA
Wyjaśnił też, co oznacza w rzeczywistości serwisowanie rakiet: – Każdy pocisk ma swoją trwałość i ona musi być potwierdzana co jakiś czas. Nie da się tego robić, wysyłając rakiety na wiele tygodni za ocean, bo to bardzo kosztowne i czasochłonne. Dużo lepiej to zrobić tutaj na miejscu w Europie. Więc to centrum akredytacji, serwisowania, dopuszczania do użytku będzie na pewno w Europie. Zrobimy wszystko, by było w Polsce – zapewnił.
Czytaj więcej
Brak amunicji wielkokalibrowej to do dziś największa bolączka polskiej armii. Przez dekady mówiono o amunicyjnej suwerenności, ale jej nie budowano...
Jako największy atut Polski w grze o lokalizację centrum serwisowego Patriotów Kosiniak-Kamysz wymienił to, że nasz kraj jest „najbardziej lojalnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w Europie". – Umowa z Andurilem (umowa, jaką Polska Grupa Zbrojeniowa i amerykańska firma Anduril Industries podpisały umowę o współpracy, która zakłada uruchomienie w Polsce produkcji pocisków manewrujących Barracuda-500M – red.) pokazuje, że Amerykanie wskazują swoim firmom, że w Polsce warto inwestować – zapewnił. – Jesteśmy bezpiecznym miejscem, mamy świetnych specjalistów, mamy przygotowany do kooperacji przemysł. Marka Polski jest dzisiaj w Stanach niezwykle dobrze odbierana – podkreślił.
Wyrzutnie M903 produkowane w Polsce
Patriot to amerykański, mobilny system rakietowy ziemia-powietrze przeznaczony do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. Polska należy do 19 państw użytkujących Patrioty. System ten stanowi trzon warstwowej obrony kraju.
Obecnie posiadamy dwie baterie Patriot, które pozyskaliśmy w ramach programu Wisła. Zostały dostarczone na podstawie umowy zawartej w 2018 roku, która obejmowała dostarczenie do Polski 16 wyrzutni Patriot, wraz z rakietami i pakietem logistycznym oraz systemem IBCS (Integrated Battle Command System), czyli najnowocześniejszym amerykańskim systemem dowodzenia obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową produkowanym przez Northrop Grumman.
Docelowo takich baterii Polska ma mieć osiem. Kolejne sześć zamówiliśmy w 2024 roku (druga faza programu Wisła obejmuje kolejne sześć z 48 wyrzutniami). Amerykanie powinni je nam dostarczyć w latach 2027–2029. Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” w kwietniu w zakup systemu Patriot i potrzebnych do niego rakiet Polska zainwestowała dotychczas w ramach dwóch dużych umów 17,3 miliarda dolarów. Według obecnego kursu to równowartość około 64,3 miliarda złotych.
W Polsce produkowane są już wyrzutnie M903, czyli nowoczesne stacje startowe w systemie Patriot, opracowane przez amerykańską firmę Raytheon i służąca do transportu, pozycjonowania i odpalania pocisków przeciwlotniczych i przeciwbalistycznych. Jako podwykonawca firmy Raytheon produkuje je HSW (Huta Stalowa Wola) wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ).