Podczas uroczystości Kaczyński podkreślał, że w ostatnich wyborach parlamentarnych Polacy podjęli decyzję, dzięki której "dobra zmiana" wprowadzana przez PiS od 2015 roku może być kontynuowana.
- Mogą być kontynuowane te przedsięwzięcia, które służą społeczeństwu, a zarazem odwołują się do wartości drogich wielu pokoleniom Polaków - suwerenności, niepodległości - mówił Kaczyński.
Jako ojców polskiej demokracji Kaczyński wymienił m.in. Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego, zapewniając, że pójście ich drogą doprowadzi do Polski "szczęśliwszej dla Obywateli i bardziej znaczącej w Europie i na świecie".
Czytaj także: Kaczyński: Jesteśmy formacją, która zasługuje na więcej
Ta droga jest jednak zdaniem prezesa PiS trudna.
- Ale to droga trudna. Droga, której się przeciwstawiają. Tu w Polsce i na zewnątrz - przekonywał lider partii rządzącej.
Kaczyński zapewnił, że jego ugrupowanie będzie realizować polską politykę niepodległościową, bronić suwerenności w sferze politycznej, gospodarczej, ale też w sferze kultury i obyczaju.
- Będziemy dążyć do tego, by Polska wypełniała swoją historyczną misję. Bo taką misję ma i musi ją wypełnić. Tą misją jest podtrzymanie wszystkiego, co jest fundamentem chrześcijańskiej cywilizacji - mówił Kaczyński. Podkreślił, że pójście tą drogą, jeśli będzie przemyślana i konsekwentnie realizowana, "doprowadzi do zwycięstwa".