Reklama

YouTube zamyka północnokoreańskie kanały

Dwa najbardziej popularne kanały propagandowe Korei Północnej na YouTube zostały zamknięte za naruszenie regulaminu serwisu - informuje "The Guardian". Eksperci ds. Korei Północnej i kontroli zbrojeń apelują o cofnięcie tej decyzji.

Aktualizacja: 10.09.2017 05:32 Publikacja: 10.09.2017 05:19

YouTube zamyka północnokoreańskie kanały

Foto: AFP

Stimmekoreas i Uriminzokkiri miały łącznie niemal 40 tysięcy obserwujących. Na kanałach tych często pojawiały sie nagrania z północnokoreańskiej telewizji państwowej, a także inne materiały propagandowe północnokoreańskiego reżimu.

Jeffrey Lewis, specjalista ds. kontroli zbrojeń podkreśla, że korzystał z umieszczonych w tych kanałach nagrań przedstawiających wystrzeliwanie rakiet przez Północ, a także relacji z wizyt w północnokoreańskich fabrykach do zdobycia wiedzy na temat możliwości Korei Płn. w zakresie broni atomowej.

Lewis apeluje, by - w imię bezpieczeństwa narodowego - YouTube pozwolił działać obu kanałom.

- Korea Północna jest krajem z bronią termonuklearną, którą może umieścić w rakietach międzykontynentalnych o zasięgu pozwalającym uderzyć w USA. To naprawdę ważne, by ich zrozumieć, nawet jeśli ich nie lubimy - podkreślił. Dodał, że rozumienie Korei Płn. "zaczyna się od analizowania ich propagandy". Według Lewisa "wiele można się nauczyć z kłamstw, które opowiada Korea Północna".

Stimmekoreas to kanał, którym zarządza najprawdopodobniej osoba spoza Korei Północnej, która sympatyzuje z tym państwem. Na kanale pojawiały się materiały wideo północnokoreańskiej agencji informacyjnej KCNA wykonane w wysokiej jakości.

Reklama
Reklama

Z kolei kanał Uriminzokkiri był bezpośrednio związany z Pjongjangiem. Materiały tu umieszczane były kierowane do mieszkańców Korei Północnej żyjących poza granicami kraju.

YouTube nie poinformował dlaczego zamknął oba kanały. "The Guardian" spekuluje, że może to mieć związek z tym, iż dochód z reklam generowany przez kanały powiązane z reżimem Kima mógł trafiać do Korei Północnej co naruszałoby nałożone na ten kraj sankcje.

Lewis zauważa jednak, że brak "pieniędzy z reklam z YouTube'a nie doprowadzi do załamania się północnokoreańskiego programu rakietowego".

Polityka
Recep Erdogan na drodze do ustanowienia dynastii
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Polityka
Negocjacje ukraińsko-rosyjskie w Genewie. I znów fiasko
Polityka
Co w USA sądzą o polityce imigracyjnej Donalda Trumpa? Ostrzeżenie dla prezydenta
Polityka
Wiceszef MON dla „Rzeczpospolitej”: Administracja Donalda Trumpa popiera program SAFE
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama