Reklama

Jan Henrik Swahn: Nie mogłem znaleźć numeru Olgi Tokarczuk

Niech nie zwiedzie nikogo ten Nobel. Był czas, że chodziłem z książkami Olgi po szwedzkich dużych wydawnictwach z pytaniem, czy są zainteresowane kolejnymi, i zazwyczaj słyszałem: „Niestety, mamy już jednego polskiego pisarza, pisarkę" - mówi Jan Henrik Swahn, pisarz i tłumacz, przełożył na szwedzki sześć powieści Olgi Tokarczuk.
Jan Henrik Swahn: Nie mogłem znaleźć numeru Olgi Tokarczuk

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Plus Minus: Był pan 10 października przed drzwiami Akademii Szwedzkiej, kiedy padło nazwisko Olgi Tokarczuk?

Byłem i to nie pierwszy raz. Poszedłem tam już w 2016 r. To był rok, kiedy pomyślałem, że Olga może mieć szansę. Nobla zdobył tymczasem Bob Dylan. I o ile go lubię, to tamten werdykt był dla mnie niezrozumiały. Dlaczego on? Facet, który zdobył wszystkie nagrody świata, ma pieniądze, sławę. Byłem rozczarowany i postanowiłem, że nigdy tam więcej nie pójdę. Jednak zmieniłem zdanie i znowu w tym roku postanowiłem się tam zjawić.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama