Reklama

Fanpejdż na cenzurowanym. Jak stowarzyszenie SIN walczy z Facebookiem

Facebook zablokował im konta. Powodu nie znają, nie wiedzą, kto podjął decyzję: człowiek czy algorytm. W starciu z jedną z największych firm świata liczą na warszawski sąd.
SIN wychodzi z założenia, że wielu zażywających substancje odurzające nigdy tego nie porzuci, więc t

SIN wychodzi z założenia, że wielu zażywających substancje odurzające nigdy tego nie porzuci, więc trzeba chociaż ograniczać szkody. Do tego służą działania edukacyjne w internecie i w realu, m.in. na stoiskach podczas imprez masowych

Foto: materiały prasowe

Pewnie, że mam żal do Facebooka – mówi Małgorzata Małyszko, prezes Społecznej Inicjatywy Narkopolityki (SIN). – Blokowanie dostępu do naszych treści tak naprawdę wyrządza krzywdę użytkownikom, których mogłaby objąć profilaktyka uzależnień – dodaje.

SIN to stowarzyszenie, które działa m.in. na rzecz ograniczania szkód związanych z zażywaniem narkotyków. Małyszko tłumaczy, że jej organizacji bardzo zależy na obecności na Facebooku, bo za jego pośrednictwem najłatwiej dotrzeć do młodych osób. – Żaden portal społecznościowy nie ma tylu użytkowników. Gdybyśmy teraz chcieli zaistnieć na innej platformie, prawdopodobnie nic nam by z tego nie wyszło. Dotarlibyśmy do ułamka osób, do których docieramy na FB – zauważa.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama