Reklama

Piłka nożna. Kiedy głowa nie nadąża za nogami

Brazylijczyk Ronaldinho siedzi w paragwajskim więzieniu. Tomasz Hajto zwleka z oddaniem pieniędzy pożyczonych od niepełnosprawnego kolegi. Druga twarz znanych piłkarzy nie zawsze jest ładna.
Ronaldinho na boisku był artystą, ale talentu nie starczyło mu na resztę życia

Ronaldinho na boisku był artystą, ale talentu nie starczyło mu na resztę życia

Foto: Getty Images

Ronaldinho jest mistrzem świata z roku 2002, FIFA dwukrotnie przyznawała mu tytuł piłkarza roku (2004, 2005). W pierwszej dekadzie XXI wieku jego zdjęcia chłopcy od Rio po Kamczatkę wieszali sobie nad łóżkami. W ciągu kilkunastu lat kariery dzięki grze w takich klubach jak Paris Saint Germain, FC Barcelona, AC Milan i Flamengo zarobił grubo ponad 100 milionów dolarów, nie licząc reklam. Był artystą, przyciągającym na trybuny tłumy, pieścił piłeczkę, która odwdzięczała mu się wyjątkowym posłuszeństwem. To był stary brazylijski styl, kojarzący się światu z Pele i Garrinchą. Bramka z rzutu wolnego, strzelona przez Ronaldinho w meczu Brazylia – Anglia podczas mistrzostw świata 2002, była jedną z najpiękniejszych, jakie padły na mundialach. Z blisko 40 metrów, w samo okienko.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil kontra kardynał Wojtyła
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„Portobello”: Niewydolność systemu
Plus Minus
„Dixit Kids”: Emocjonalne króliczki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama