Reklama

Biegiem na Wimbledon

W poniedziałek zacznie się pierwszy i miejmy nadzieję ostatni tenisowy turniej w wersji koronawirusowej. Będą maseczki, szczepienia i testy, ale na szczęście truskawki i wielki ekran przed wzgórzem Aorangi pozostaną. I najważniejsze – będą też widzowie.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Biegiem na Wimbledon

Foto: Nik Wheeler, BE&W

Reklama
Reklama
Reklama

Początek zwykłego wimbledońskiego dnia wyglądał od lat tak, że kwadrans przed dziesiątą dwaj pracownicy ochrony ustawiali się za wejściem głównym, tym od Church Road, kilkanaście metrów od kas. Trzymali w rękach grubą linę i nerwowo patrzyli na wielki ścienny zegar firmy Rolex od 1978 roku wspierającej najstarszy tenisowy turniej.

Za liną stało w drżeniu kilkaset osób, które jakimś nieznanym sposobem znalazły się wcześniej w tym miejscu dla uprzywilejowanych. Reszta, czyli kilka tysięcy, cierpliwie czekała przed kasami, na nowym mostku nad ulicą, a potem za płotem po drugiej stronie w wielokilometrowej kolejce, a właściwie w „The Queue", bo to jest wimbledońska instytucja, także marka, która powstała w 1927 roku. Kilkanaście sekund przed właściwą godziną ktoś inicjował głośne odliczanie, wreszcie słychać było: ...three!, ...two!, ...one!, ...go!, lina opadała, ochrona błyskawicznie uciekała na boki, bo o stratowanie nietrudno. Zaczynał się bieg. Biegli wszyscy, szacowne damy w kwietnych sukienkach z koszykiem piknikowym w dłoniach, szanowni dżentelmeni w białych koszulach i letnich kapeluszach z marynarką na przedramieniu, biegła dziatwa, krzycząc co sił, śmigała sprytna młodzież, zwykle najszybsza w tym wyścigu, jechały co sił w rękach osoby w wózkach inwalidzkich ustawione ze słusznych racji w pierwszym szeregu, tuż za liną.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama