4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 23.01.2026 16:34 Publikacja: 23.01.2026 15:25
Jim Jarmusch ze Złotym Lwem, nagrodą główną festiwalu filmowego w Wenecji 2025 dla filmu „Father Mother Sister Brother”
Foto: IMDB/MAt. Pras.
Taki film mógł zrobić tylko Jim Jarmusch. Artysta, który nie szuka sensacji, wstrząsów, wielkich wydarzeń. Człowiek, dla którego liczy się każdy przeżyty dzień, każdy mijany przechodzień, rozmowa przy kawie, smutek lub nadzieja w czyichś oczach. W „Father Mother Sister Brother” – swojej pierwszej od sześciu lat fabule Amerykanin znów opowiedział o najprostszych relacjach między najbliższymi ludźmi.
Ten film podzielony jest na trzy części. Każda toczy się w innym miejscu świata – w prowincjonalnej Ameryce, w Dublinie, w Paryżu. W pierwszej nowelce brat z siostrą jadą do starego ojca, który mieszka na odludziu. Mają wrażenie, że klepie biedę. Ale czy tak jest naprawdę? W samochodzie rodzeństwo, które od dawna idzie własnymi drogami, nie bardzo ma o czym ze sobą rozmawiać. I wizyta u ojca niczego nie zmieni.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Osadzeni w Rosji końca lat trzydziestych „Dwaj prokuratorzy” Sergieja Łoźnicy są przestrogą dla współczesnego św...
„Highlands Fishing” pozwala choć na chwilę oderwać się od pługa…
„Dandadan” to opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami.
Na scenach progresywnych i tych tradycyjnych, a nawet w kościelnych podziemiach – oto moja subiektywna lista naj...
Edycja kolorowa nie zastępuje klasyka – prowadzi z nim dialog. Dla dojrzałego czytelnika to powrót wymagający, a...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas