Wyrażam pełne potępienie dla zamachu terrorystycznego w Sydney. Wyrazy współczucia kieruję do rodzin ofiar tej niewyobrażalnej zbrodni” – napisał na platformie X prezydent Karol Nawrocki niedługo po informacjach o krwawym zamachu na uczestników obchodów Chanuki na australijskiej plaży. Dyplomatyczna kurtuazja? Czy coś więcej? Wiem, że to pytanie z gruntu absurdalne, bo trudno sobie wyobrazić brak współczucia wobec ofiar zamachu terrorystycznego, ale w przypadku Karola Nawrockiego trzeba je zadać głośno. A jest to na miejscu tylko z jednej przyczyny: prezydenckiej decyzji o przerwaniu tradycji zapalania świec chanukowych w pałacu.