Uczestnicy demonstracji potrząsali pękami kluczy i skandowli „Zajmiemy apartament Ayuso na poddaszu”. To nawiązanie do sprawy dokonanego za publiczne pieniądze przez władze Wspólnoty Madrytu zakupu luksusowego apartamentu na ostatniej kondygnacji budynku w jednej z prestiżowych dzielnic Madrytu, który wraz z tarasem ma prawie 500 m2. Transakcja opiewała na ok. 6,3 mln euro (27,5 mln zł).
– Jesteśmy tu, bo chcemy mieszkań. Nie mamy gdzie mieszkać – powiedziała PAP 30-letnia Alba, jedna z uczestniczek protestu.
Czytaj więcej
Eksmisja 87-letniej seniorki, która spędziła w swoim mieszkaniu siedem dekad, doprowadziła do masowych protestów w Hiszpanii – ulice Madrytu zalały...
Protest w sprawie mieszkalnictwa w Madrycie. Władze lokalne chcą usunięcia demonstrantów z Puerta del Sol
Na Puerta del Sol, gdzie odbywa się protest, mieści się siedziba regionalnych władz regionu Madrytu. Prezydent Wspólnoty Madrytu Isabel Díaz Ayuso z opozycyjnej Partii Ludowej (PP) we wtorek wystosowała do przedstawicielstwa rządu centralnego list z żądaniem ewakuacji namiotowego miasteczka demonstrantów w ciągu 48 godzin. Władze Wspólnoty Madrytu uważają, że zgromadzenie jest nielegalne i zagraża porządkowi publicznemu. Rząd Pedro Sáncheza odmówił podjęcia działań w tej sprawie – przekonywał, że charakter protestu jest pokojowy.
We wtorek hiszpański rząd przyjął pakiet regulacji, które mają chronić najemców i ograniczać możliwości handlu nieruchomościami. W izbie niższej parlamentu, Kongresie Deputowanych, głosowanie w sprawie projektu odbędzie się w piątek.
Demonstranci wymachują flagą Republiki Hiszpańskiej podczas protestu w sprawie mieszkalnictwa na placu Puerta del Sol w Madrycie
Związek lokatorów zapowiada demonstracje w całej Hiszpanii
Protesty odbywają się nie tylko w Madrycie, ale także w innych miastach, m.in. Sewilli i Barcelonie. Manifestanci nie zamierzają kończyć akcji. Na najbliższy weekend związek lokatorów zapowiedział demonstracje w całej Hiszpanii „z perspektywą strajku generalnego”. – Trzeba zwiększać naszą siłę, bo o to właśnie w tym chodzi. Zrobiliśmy coś historycznego, czego od bardzo dawna nie robiono – powiedziała rzeczniczka związku Valeria Reca, cytowana przez agencję EFE. Oświadczyła też, iż jeśli ktoś uważał, że celem protestu było przyjęcie przez rząd wtorkowego pakietu regulacji, „to znaczy, że nic nie rozumie”.
Na placu Katalońskim w Barcelonie w ramach protestu koczuje ok. 100 osób
Protesty w Hiszpanii rozpoczęły się przed tygodniem, po tym, kiedy po ośmiu latach sądowej batalii 87-letnia Maricarmen Abascal została eksmitowana z lokalu, w którym mieszkała przez ostatnich 70 lat. Nowy właściciel mieszkania (fundusz inwestycyjny) wykorzystując lukę prawną podwyższył jej czynsz z ok. 500 do 1650 euro – seniorka miała płacić więcej niż wynosi jej emerytura. Na mocy zawartego we wtorek porozumienia 87-latka ma wrócić do mieszkania, a czynsz ma nie przekraczać 30 proc. jej dochodów netto.