- Trzeba rozumieć, że wdrożenie tak powszechnego systemu, który teoretycznie dotyka trzydziestu siedmiu milionów obywateli, może zająć parę miesięcy. Przede wszystkim dlatego, że szpitale liczymy w setkach, mamy ponad pięćset siedemdziesiąt szpitali w tak zwanej sieci szpitali, a chcemy rozszerzyć ten system o możliwość umawiania się do szpitali, także na inne jednostki, podmioty medyczne. To są dziesiątki tysięcy wdrożeń w całym kraju. Więc rzeczywiście przyszły rok to będzie rok wdrożenia centralnej e-kolejki – zapowiada Sosnowski. 

Sztuczna inteligencja nie będzie wykorzystywana do kolejkowania pacjentów

Rozmówca Rynku Zdrowia podkreśla, że dzięki wdrożeniu e-kolejki w szpitalach „ niezależnie od tego, z jakiego miejsca, od jakiego lekarza zostało wypisane skierowanie na oddział szpitalny”, każdy pacjent ma być „traktowany jednakowo”. 

Czytaj więcej

Centralna e-rejestracja zostanie rozszerzona. Resort zdrowia: więcej specjalistów

Czy resort zdrowia przewiduje udział sztucznej inteligencji w kolejkowaniu pacjentów w ramach e-kolejki? Sosnowski mówi, że nie. - Nie każda innowacja musi wykorzystywać sztuczną inteligencję. Innowacją będzie możliwość przede wszystkim monitorowania i sprawiedliwego zapisu kolejności oraz społeczna kontrola tego, gdzie jesteśmy w kolejce i jak nas szpital obsługuje – wyjaśnia. 

Pytany o pilne przypadki Sosnowski tłumaczy, że „jeżeli jest jakiś nagły atak związany z naszym stanem zdrowia, jakieś nagłe pogorszenie zdrowia, to nie ma skierowań”. - Po prostu udajemy się na SOR lub w trybie pilnym wzywamy karetkę, czasami pogotowie lotnicze. Tutaj nie potrzeba skierowań i tak zostanie – zapewnia. 

Czytaj więcej: Pacjent skierowany do szpitala stanie w e-kolejce. Zmiany już w 2027 r.