-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów
Agnieszka Kobus po zdobyciu pierwszego olimpijskiego medalu. Wraz z Moniką Ciaciuch, Marią Springwald i Joanną Leszczyńską zajęły trzecie miejsce w Rio de Janeiro, 11 lipca 2016 r.
Rzeczywiście, w ostatnich latach to Polki zdobywają więcej medali. Jestem daleka od stwierdzenia, że jesteśmy np. bardziej pracowite od panów. Nie chcę generalizować ani szukać kłótni damsko-męskich, ale mam poczucie, że wciąż mimo tych sukcesów jesteśmy niedoceniane, nie w pełni zauważane. Sama, gdy jeszcze startowałam, wielokrotnie mierzyłam się z hasłami ze środowiska wioślarskiego, że „kobiety mają medale, bo jest tam mniejsza konkurencja”. Skoro wygrałam mistrzostwa świata, to znaczy, że po prostu byłam najlepsza na świecie, prawda? Często słyszałam też, że sport kobiet jest mniej ciekawy od sportu mężczyzn, że zawsze będziemy miały mniej siły czy szybkości. Nie rozumiem, dlaczego wciąż, mimo upływu lat, są osoby, które chcą to porównywać. Dlaczego nie można po prostu uznać, że sport kobiet to sport kobiet, a sport mężczyzn to sport mężczyzn. Przecież nie porównuje się różnych typów samochodów, SUV-ów z autami sportowymi, sportowych z rodzinnymi itd.
Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Kliknij i przejdź do szczegółów