Reklama

Włos na głowie się jeży. Serial „Grupa zadaniowa” jak najlepsze kino sensacyjne

„Grupa zadaniowa” to opowieść w duchu Michaela Manna, gdzie przestępca jest jak rewers ścigającego go policjanta. W trakcie śledztwa ich relacja nabiera dwuznacznego charakteru.
Tom (Mark Ruffalo, z lewej) ma swojej roboty już dosyć. Z kolei Anthony (Fabien Frankel) nie może si

Tom (Mark Ruffalo, z lewej) ma swojej roboty już dosyć. Z kolei Anthony (Fabien Frankel) nie może się doczekać, kiedy wreszcie dostanie poważną sprawę do rozwiązania

Foto: mat.pras/HBO

Na takie seriale sensacyjno-kryminalne czekam. „Task” („Grupa zadaniowa”) na HBO Max rozkręca się stopniowo, jak najlepsze kino sensacyjne, gdzie oczekiwanie i napięcie są równie ważne jak strzelaniny. Nie dostajemy wszystkiego od razu na tacy, ekspozycja jest rozciągnięta w czasie (siedem odcinków trwa po godzinie). W ich trakcie poznajemy kolejne postacie i zanim dowiemy się, kim są i co w życiu je spotkało, możemy wpierw się przekonać, jakimi są ludźmi. Jak często się uśmiechają, czy mówią „dzień dobry”, czy mają krótki lont, skłonność do przemocy itd. Pomagają w tym bliskie plany i portretowe ujęcia z małą głębią ostrości, z rozmazanym tłem. Dopiero potem rebus się układa i już wiemy, kto jest policjantem, a kto złodziejem. Paradoksalnie do końca jednak nie wiemy, kto jest tym złym.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama