Reklama

Cień kolonii. Jak Ukraińcy odzyskują swój język

Kpiące spojrzenia, złośliwe komentarze, przypadki otwartej dyskryminacji. Z czym mierzyli się Ukraińcy, którzy chcieli mówić w swoim języku? Jak walczyli o miejsce dla języka ukraińskiego w swoich miastach?
Charków tchnie pustką. Syrena alarmu przeciwlotniczego milknie tylko sporadycznie. Od dłuższego czas

Charków tchnie pustką. Syrena alarmu przeciwlotniczego milknie tylko sporadycznie. Od dłuższego czasu miasto pozostaje celem ciągłych ataków rosyjskiego lotnictwa. Mimo to w trzecim roku wojny mieszkańcy wschodnioukraińskiej metropolii starają się prowadzić normalne życie.

Foto: REUTERS/Marko Djurica

Rok 1965: więzienia wypełniają się ukraińskimi inteligentami, a literaturoznawcy i poeci wchodzą w rolę obrońców praw człowieka. W tym samym momencie, przełomowym dla ukraińskiego ruchu dysydenckiego, młody krytyk literacki oskarża władze ZSRR o prowadzenie polityki kolonialnej wobec Ukrainy.

Język i kultura Rosji stały się narzędziami sowieckiego imperializmu – to była główna teza jego eseju „Internacjonalizm czy rusyfikacja”. Autor stracił wolność w 1972 roku, a proces rusyfikacji Ukrainy, przed którym ostrzegał, trwał jeszcze dobre pięć dekad od tej daty.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Megadeth”: Pożegnanie z gitarą
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Plus Minus
„Monolok”: W poszukiwaniu opowieści
Plus Minus
„Karakum”: Wielbłąd dla początkujących
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Plus Minus
„Troll 2”: Tak się robi soft power!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama