Pierwsze 24 godziny ponownej prezydentury Donalda Trumpa nie przyniosły pokoju na wschodzie Europy. Rosyjskie wojska wciąż prą do przodu i w coraz większym tempie zdobywają kolejne kilometry kwadratowe ukraińskiej ziemi, podczas gdy mieszkańcy miast Ukrainy nieustannie drżą przed kolejnymi pociskami, dronami i rakietami spadającymi na ich domy i ulice. Same słowa oraz deklaracje wykorzystane na użytek amerykańskiej kampanii wyborczej nie zmieniły – i zmienić nie mogły – obrazu tego konfliktu. Zresztą już po wygranej elekcji Trump dokonał urealnienia owej obietnicy pokoju na Ukrainie – 24 godziny zostały wydłużone do kilku miesięcy, w ciągu których nowa amerykańska administracja będzie chciała rozwiązać konflikt, który na przestrzeni ostatnich trzech lat wstrząsnął światem i pochłonął setki tysięcy ludzkich istnień.