Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Krzysztof Kieślowski wspominał, że film jego i Tomasza Zygadły miał być „portretem stanu umysłów robotników w roku 1971”. Wiedzieli, że czas jest „gorący” i trzeba go „szybko fotografować” (na zdjęciu reżyser w 1974 r.)
Siedzę w budynku Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie przy ul. Chełmskiej 21. Przede mną projektor, na nim nawinięta jest taśma 35 mm, która przesuwa się powoli, z charakterystycznym stukotem, aby za chwilę ukazać początek filmu dokumentalnego Krzysztofa Kieślowskiego i Tomasza Zygadły „Robotnicy 1971: nic o nas bez nas”. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zamiast tego tytułu na ekranie pojawia się zupełnie inny: „Gospodarze”. Dalsza część pokazu budzi coraz więcej emocji, bo odnaleziona kopia – której nikt od lat nie oglądał – będąca efektem cenzorskiej ingerencji dopełnia historię jednego z najbardziej znanych filmów dokumentalnych duetu Kieślowski–Zygadło.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: