Reklama

Czy Święta Bożego Narodzenia są w stanie wrócić do swych chrześcijańskich korzeni?

Każde „Wesołych świąt!”, każdy prezent pod choinką, nawet każdy Święty Mikołaj w reklamie gazowanego napoju będzie odbijał jakiś drobny odblask ognika Depozytu Wiary. To niewykluczone nawet w świecie niechrześcijańskim.
Czy Święta Bożego Narodzenia są w stanie wrócić do swych chrześcijańskich korzeni?

Foto: ROBERT HERHOLD/ADOBESTOCK

Nie wszyscy z nas przeżyją zbliżającą się Wigilię i święta Bożego Narodzenia w sensie religijnym. Wśród odbiorców tego tekstu na pewno znajdą się osoby, które z różnych powodów nie uznają tego czasu za znaczący pod względem duchowym. Obchodzenie święta w sercu i umyśle zależy w całości od nas. Obchodzenie go w kontekście społecznym także, choć tutaj wpływ tradycji na życie rodzinne można uznać za rodzaj presji, czasem niezwykle silnej. Jednak podczas świąt możemy podjąć decyzję o nieuczestniczeniu w obchodach w lokalnej wspólnocie (religijnej lub innej), miejscu pracy, a w ekstremalnych przypadkach: w rodzinie. Za to praktycznie żadnego wyboru nie mamy, jeśli chodzi o kulturowy aspekt Bożego Narodzenia. Nawet jeśli ktoś z szanownych czytelników w nocy z 24 na 25 grudnia pełniłby obowiązki załoganta Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, doświadczyłby jakiejś formy bożonarodzeniowych obchodów. Nim zasiądziemy do wigilijnej wieczerzy (lub nie), praktycznie wszyscy zobaczymy świąteczną ikonografię, usłyszymy muzykę kojarzoną ze świętami (o tak zwanym Whamageddonie porozmawiamy później), wypowiadane szczerze lub nie (w kontekście religijnym lub zupełnie świeckim) życzenia z okazji narodzin Jezusa Chrystusa, choć imię Zbawiciela może się w nich nie pojawić.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama