Reklama

Bogusław Chrabota: Zawiedziony biegiem spraw świata w 2024 roku

Słowo „zmęczenie” chyba najpełniej oddaje prawdę o naszym świecie w końcu tego roku.
"Może przyszły rok przyniesie zasadniczą odmianę? Nie wiem. Oby. Oby nadszedł koniec złej wojny, Tru

"Może przyszły rok przyniesie zasadniczą odmianę? Nie wiem. Oby. Oby nadszedł koniec złej wojny, Trump okazał się cudotwórcą, a zmęczenie przeminęło z gorzkim smakiem jakiegoś panaceum na wszystkie troski świata. Nie potrafię życzyć sobie i Wam pod koniec roku niczego lepszego".

Foto: Sputnik/Mikhail Klimentyev/Kremlin via REUTERS

Jakieś tysiąc lat temu, w granicach nieistniejącego już i powiedzmy, że niezbyt sympatycznego państwa, ukazała się książka młodego wówczas autora Michała Komara pod tytułem „Zmęczenie”. Wyszła – rzecz jasna – w samizdacie i opowiadała o indywidualnym oraz grupowym terroryzmie, lewicy, anarchistach, Rote Armee Fraktion, Andreasie Baaderze, Ulrike Meinhof i ich krwawych kompanach. Czytałem ją z pasją dwudziestolatka pewnej zimy. System, w którym się urodziłem, właśnie zmierzał do niesławnego końca, dzieląc się z nami pustkami w sklepach spożywczych, izolacją kraju i generalnym brakiem perspektyw.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama