Reklama

Marcin Napiórkowski: Chcę Polski, która uczy się na błędach

Polska to przypadek osoby pogrążonej w hipochondrii, która pewnego dnia odkryła, że naprawdę ma raka. Wychodzi z tego, ale jak tu żyć dalej, gdy wszędzie się widzi objawy choroby? W XIX i XX wieku Polacy przeżywali taki zbiorowy nowotwór, tracili kilka razy i na różne sposoby niepodległość. My, mając poczucie zagrożeń, nie możemy pozwolić, aby one nas zatruły - mówi Marcin Napiórkowski, szef Muzeum Historii Polski.
– Nie musimy wybierać, czy historia Polski jest piękna, czy wstydliwa. Patrzymy na rzeczy piękne i n

– Nie musimy wybierać, czy historia Polski jest piękna, czy wstydliwa. Patrzymy na rzeczy piękne i na rzeczy niedoskonałe. Właśnie po to warto budować muzea, żeby rozumieć, że rzeczywistość jest skomplikowana – mówi Marcin Napiórkowski

Foto: Joanna Borowska/Forum

Po co semiotykowi kultury dyrektorowanie w Muzeum Historii Polski? To spełnienie jakiegoś marzenia?

Można to pytanie odwrócić: po co Muzeum Historii Polski semiotyk kultury? Czy ja się mogę tu na coś przydać? To się okaże. Czy to było potrzebne komuś, kto powtarza, kto mówił to także w poprzedniej rozmowie z panem („To nie dzicy potrzebują mitów, tylko my”, „Plus Minus”, 20–21 lipca 2024 r.), jak ważna jest depolaryzacja, dialog? Nagle wbrew swoim intencjom stałem się ikoną politycznej polaryzacji. Nie było to moje marzenie, tak jak nie marzyłem o zarządzaniu instytucją kultury. Spytano mnie, czy jestem gotów wziąć odpowiedzialność za ten kawałek rzeczywistości.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama