Reklama

Jan Bończa-Szabłowski: Opakowanie za 700 milionów

To nie jest Muzeum Sztuki Nowoczesnej? Pudło!
Jan Bończa-Szabłowski: Opakowanie za 700 milionów

Foto: AFP

To już tradycja, że Warszawa nie ma jakoś pomysłu na gmachy prezentujące sztukę współczesną. Można powiedzieć, że wszystko zaczęło się od generała Jaruzelskiego, który – by udobruchać artystów – zabrał odbudowujący się Zamek Ujazdowski Muzeum Narodowemu i wbrew sugestii profesora Stanisława Lorenza, by eksponować tam arcydzieła sztuki zdobniczej zalegające muzealne magazyny, umieścił tam Centrum Sztuki Współczesnej. Minister Kazimierz Dejmek próbował sprawę odkręcić, bo szybko uznał, że upychać CSW w maleńkim ujazdowskim zameczku to jak otworzyć dom towarowy w kiosku Ruchu. Wybrał więc znakomitą lokalizację z potencjałem, czyli elektrownię na Powiślu. Rzecz okazała się jednak niewykonalna, bo wyszło na jaw, że inni mają już na tę działkę chrapkę. Dejmek przestał być ministrem, sprawa upadła, na Powiśle zawitali deweloperzy i mamy to, co mamy.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama