4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 27.11.2015 00:26 Publikacja: 27.11.2015 00:26
Wojciech Chmielewski
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński
Dzieje się coś, co niepokoi" – pisał Sándor Márai we wstępie poświęconemu 11. miesiącowi. Zbiór „Cztery pory roku" węgierski pisarz rozbił właśnie na miesiące, warto zatem zacząć jego lekturę od „jesiennej części".
Tak się dobrze stało, że po „Księdze ziół" i „Niebie i ziemi" jesienią 2015 roku możemy smakować trzeci tom literackich miniatur Węgra, zawierający chwytane na gorąco fragmenty życia zapisywane choćby po to, by ocalić chwilę, w której młoda kobieta czyta w parku książkę, a wiatr bawi się jej apaszką. Márai, jak każdy wielki pisarz, zachowuje przy tym właściwą rzeczy miarę – nie epatuje egotyzmem, nie przechwala się, nie snuje pseudofilozoficznych rozważań o końcu świata, deklaruje za to miłość do języka węgierskiego oraz przywiązanie do kultury wysokiej, reprezentowanej przez Cervantesa, Tołstoja, Jánosa Aranya i św. Augustyna.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Serial „Stranger Things” udowodnił, że nostalgia za latami 80. i 90. to nie tylko trend – to głębokie pragnienie...
Osadzeni w Rosji końca lat trzydziestych „Dwaj prokuratorzy” Sergieja Łoźnicy są przestrogą dla współczesnego św...
„Highlands Fishing” pozwala choć na chwilę oderwać się od pługa…
„Dandadan” to opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami.
Na scenach progresywnych i tych tradycyjnych, a nawet w kościelnych podziemiach – oto moja subiektywna lista naj...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas