Reklama

Piotr Zaremba: Czy wyborca ci wszystko wybaczy

Donald Tusk zdaje się wierzyć, że nienawiść do PiS i rozliczanie poprzedników wystarczą, by utrzymać głosy elektoratu. Czy ma rację? Tego właśnie się dowiemy w nowym sezonie politycznym.
Donald Tusk z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości, 23 sierpnia 2024 r. Ogłosił im m.in., że w te

Donald Tusk z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości, 23 sierpnia 2024 r. Ogłosił im m.in., że w tej kadencji nie będzie większości dla legalnej aborcji. Ile jeszcze odwołanych obietnic zniosą wyborcy koalicji?

Foto: Jacek Słomion/REPORTER

Jeśli założyć, że początkiem nowego sezonu politycznego jest 1 września, ostatni tydzień stał się jego znamienną zapowiedzią. Zaczął się od Campusu Polska Przyszłości, dorocznej imprezy skrzykiwanej w Olsztynie przez Rafała Trzaskowskiego, prezydenta Warszawy i wiceprzewodniczącego PO.

Niektórzy prawicowi komentatorzy zauważają z żalem, że ich strona sceny politycznej nie jest w stanie wykreować niczego na podobną skalę. Wrażenie wywołane tłumami młodych ludzi, którzy doznają komfortu spotkania z liderami nowej koalicji, a ci grzecznie prowadzą z nimi dysputy, jest pewnie zyskiem. Choć niewykluczone, że przecenianym. Goście na Campusie są czujnie prześwietlani. Zwykli młodzi ludzie, niereprezentujący bliskich władzy organizacji, raczej się tam nie prześlizną. W tym sensie nie jest to polityczny odpowiednik popkulturowych zlotów typu polskiego Woodstocku. Nie wykluczam, że wielu młodych ludzi nawet nie wie, że coś takiego się odbywa. Co najwyżej wychwytują kątem oka jakieś migawki.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama