Reklama
Rozwiń
Reklama

„Świat, który nadchodzi": Drzewa ruszają w drogę. Recenzja

Stabilny dotąd świat biologiczny ruszył z miejsca i zaczął się przemieszczać tam, gdzie chłodniej. Wędrówkę zatrważająco opisał Benjamin von Brackel.
„Świat, który nadchodzi": Drzewa ruszają w drogę. Recenzja

Foto: mat.pras.

Luty był podobno najcieplejszym miesiącem wszech czasów. Notowano po kilkanaście stopni w dzień. Teraz temperatury szaleją, ciepło nie ma gdzie się podziać, więc wali nad Polskę i zapewne w lecie, gdy termometry pokażą 40 stopni, zapanuje susza i wszyscy – rośliny, zwierzęta i ludzie – ugotujemy się równo.

Kwestii tej dotyczy bezpośrednio książka Benjamina von Brackela „Świat, który nadchodzi”. Brackel nie jest naukowcem, tylko dziennikarzem ze skłonnościami do ekologii. Jego domeną nie są zydel i biurko, tylko ruch. Jest to najlepsza metoda pisania książki o wielkich zmianach terytorialnych w bytowaniu gatunków zwierząt i roślin. Brackel zjeździł różne strony świata, a to, co tam zobaczył i usłyszał od ludzi zajmujących się klimatem, biocenozą i poszczególnymi gatunkami, stawia resztę włosów na głowie.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama