Reklama

Kataryna: W kolejce po aborcję

Piotr Jacoń: „Na moje życie ja od was zgody nie potrzebuję. Moje córki, kolega i znajoma też nie. I w sumie nie po to stałem godzinę do mojej komisji, by trzy dni po wyborach pisać takiego posta. No, serio nie”.

Publikacja: 27.10.2023 17:00

Kataryna: W kolejce po aborcję

Foto: AdobeStock

Trzy dni wystarczyły, żeby zaczęły się pretensje o niewystarczająco szybką realizację przedwyborczych obietnic w kwestiach najpilniejszych – aborcji i związków partnerskich. Gdy mniejszy koalicjant Platformy Obywatelskiej zapowiedział, że nie zgodzi się na wpisanie do umowy koalicyjnej kwestii światopoglądowych, podniosło się oburzenie, zupełnie jakby obietnice złożone wcześniej przez Donalda Tuska były kiedykolwiek realne. Owszem, zapowiedział w kampanii wyborczej wprowadzenie aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży, ale nigdy nie wyjaśnił, jak zamierza to przeprowadzić, jeśli nie zyska parlamentarnej większości pozwalającej na odrzucenie więcej niż pewnego prezydenckiego weta. Nie mówiąc o takim „drobiazgu”, jak konieczność ominięcia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który trzy lata temu uznał aborcję eugeniczną za niezgodną z konstytucją i bez względu na to, co się dzisiaj sądzi o tym wyroku oraz o samym Trybunale, to jednak on obowiązuje i ostentacyjne zignorowanie go byłoby oczywistym psuciem i tak już całkiem zepsutego państwa.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Ksiądz pedofil wykorzystywał Monikę jak tylko mógł. Zmowa milczenia i zaniedbania biskupów
Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama