Reklama

Kazimierz Sikora: Elity ponoszą odpowiedzialność za język

Język został wplątany w służbę sporu ideologicznego. Ludzie rozgrzeszają się z braku oględności i kultury, bo uważają, że cel uświęca środki - mówi dr hab. Kazimierz Sikora, polonista.
Kazimierz Sikora: Elity ponoszą odpowiedzialność za język

Foto: Reporter, Tomasz Jastrzębowski

Plus Minus: Czy będziemy musieli wykropkować dużo słów w naszej rozmowie?

To zależy od nas i od dojrzałości czytelnika. Jestem zdania, że zasadniczo nie ma brzydkich słów. Kiedy przyjrzeć się temu, skąd one się wzięły, to widać, że bardziej zależy to od ludzi niż od natury samego języka. Najgorsze, rynsztokowe słowa, wulgaryzmy pierwotnie nazywały np. dziurę w czymś („d..."), szyszkę świerkową („ch...") albo – to bodaj najgorsze – kurę („k..."). Gdy się przyjrzeć naturze wulgarności, trzeba by się zastanowić, do jakich treści kultury ona należy.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama