Reklama
Rozwiń
Reklama

Michał Szułdrzyński: Kto sprząta dla ChatGPT

Każdy wielki sukces ma jakąś ciemną stronę. Nie inaczej jest z narzędziem, które od kilkunastu tygodni rozpala wyobraźnię wszystkich osób, które interesują się technologiami, czyli dziełem firmy OpenAI – ChatGPT.
Michał Szułdrzyński: Kto sprząta dla ChatGPT

Foto: mat.pras.

W ciągu pierwszych dni swoje konto, by porozmawiać ze „sztuczną inteligencją”, zarejestrowało milion użytkowników. W kolejnych tygodniach chętnych było znacznie więcej, chwilami nie dało się zalogować do ChatGPT, ponieważ dochodziło do przeciążeń systemu.

Fascynujące okazały się ustalenia śledztwa magazynu „Time”. Dziennikarze ujawnili, że aby stworzyć ChatGPT, korzystano z nisko płatnej pracy siły roboczej w Kenii. Dostający 2 dol. za godzinę pracownicy mieli w uproszczeniu otagować treści zawierające okrucieństwo, przemoc seksualną, terroryzm, tortury, samobójstwo, wykorzystanie dzieci, słowem: wszelkie okropieństwa świata. Twórcy ChatGPT chcieli, by bot nie udzielał nam rad dotyczących przygotowania zamachu, skrzywdzenia dziecka czy samobójstwa. W tym celu odpowiednie treści musiały zostać oznaczone jako nieodpowiednie.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama