Reklama

Wystawa „Les choses”. Co nam mówią rzeczy

Wystawa „Les choses” w paryskim Luwrze – jedna z najważniejszych zorganizowanych w ostatnich latach – przypomina, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywały i nadal odgrywają rzeczy, nawet najbardziej banalne przedmioty, z którymi codziennie mamy do czynienia.
Na wystawie „Les choses. Une histoire de la nature morte” („Rzeczy. Historia martwej natury”) znalaz

Na wystawie „Les choses. Une histoire de la nature morte” („Rzeczy. Historia martwej natury”) znalazło się ok. 170 dzieł wypożyczonych z ponad 70 kolekcji publicznych i prywatnych z całego świata. Na zdjęciu rzeźba „Martwa natura” Rona Muecka

Foto: Christophe ARCHAMBAULT/AFP

Charles Sterling zorganizował w 1952 roku w paryskim Musée de l’Orangerie wielką wystawę poświęconą martwej naturze – od starożytności do XX wieku. Była to ostateczna rehabilitacja gatunku uważanego przez wieki za pośredni, mniej wartościowy. Twórca tej ekspozycji był niepospolitą postacią. Urodził się w 1901 roku w Warszawie, w rodzinie zasymilowanych Żydów. Uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej. Potem ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. Miał być adwokatem, jednak w 1925 wyjechał do Niemiec. Następnie trafił do Wielkiej Brytanii, by ostatecznie osiąść we Francji. Tam też skończył historię sztuki i na lata związał się z Luwrem. Umarł w 1991 r. w Paryżu.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama