Reklama

Tomasz Sawczuk: Richard Rorty i filozofia demokracji

Wraz z rosnącą świadomością przygodności ludzkich instytucji maleje pewność, że możliwe jest wyrażenie indywidualnych potrzeb i publicznych obowiązków w jednej spójnej wizji, która nie miałaby charakteru totalitarnego.
Tomasz Sawczuk: Richard Rorty i filozofia demokracji

Foto: materiały prasowe

W cyklu wykładów „Filozoficzny dyskurs nowoczesności" – które zdaniem Rorty'ego składają się na najlepszą książkę Habermasa – niemiecki teoretyk ukazał problem, przed jakim stanęli krytycy oświeceniowego rozumu, tacy jak Nietzsche, Adorno czy Foucault. Główny motyw owej krytyki wiązał się z analizą relacji między poznającym podmiotem a przedmiotem poznania. Zgodnie z ujęciem krytycznym poznający podmiot traktował świat jak zewnętrzny przedmiot, do którego odnosił się w akcie poznania. Rozum nie tyle pozyskiwał informacje o świecie, ile dokonywał jego zawłaszczenia, zajmując przestrzeń, która pozostawała dotąd poza zasięgiem poznania. A zatem im większej ekspansji dokonywał rozum, tym bardziej ujawniał swoje totalitarne inklinacje. Idąc tym śladem, działanie racjonalne można było zrównać z działaniem władczym, rozum z arbitralną wolą, a wiedzę z władzą.

Pozostało jeszcze 95% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama