Reklama

Bogusław Chrabota: Szukając zagubionej duchowości

O ile do czasów oświecenia literatura powstawała głównie na chwałę Boga, w końcu XVIII i XIX wieku – przynajmniej w części – przeciw Bogu, o tyle literatura kolejnej epoki – aż do dziś – zajmuje się przede wszystkim szukaniem Boga.
Bogusław Chrabota: Szukając zagubionej duchowości

Foto: Fotorzepa

Jak w klasycznym wzorcu heglowskim coś, co było oczywiste, przeszło w swoje zaprzeczenie, by stworzyć nową jakość. A tak naprawdę antyjakość, czyli okraszoną nostalgicznym żalem pustkę.

Przyznam się, że epatowanie tym żalem, tą utraconą pewnością, przechodzące w histerię peregrynacje w poszukiwaniu duchowości to najbardziej obsesyjny i nudny lejtmotyw współczesnej literatury. Mam go szczerze dość. Ów żałosny freudyzm, który szuka metafizyki w kompleksie Edypa, i jego intelektualne potomstwo, które wychodząc od Millera, przez Rotha, po zupełnie już bezradnego Houellebecqa dokonuje całopalenia na ołtarzu biologizmu, nie tyle próbuje zdekonstruować człowieka, ile zastyga w zbiorowym geście bezradności.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama