Reklama
Rozwiń
Reklama

Krwią i żółcią pisane

- W naszym domu wokół miejsc pracy, rozmów i jedzenia krążą sobie książki raz zdejmowane z półek, kiedy indziej przybywające pocztą albo przynoszone spod bibliotek, które pozbywają się zbiorów - mówi Jacek Kowalski, poeta, pieśniarz, historyk sztuki, tłumacz literatury starofrancuskiej
Krwią i żółcią pisane

Foto: Reporter, Tadeusz Koniarz

Niektóre trafiają na ruszt rodzinnych roztrząsań, inne lądują pod górą prasowanej bielizny i wtedy już po nich. Ostatnio w związku z 250. rocznicą konfederacji barskiej leżały na wierzchu „Pamiętniki albo historia polska" Jędrzeja Kitowicza, który, nim wdział sutannę, był barskim konfederatem. Kitowicz to autor kultowy, ale zwykle pamięta mu się „Opis obyczajów", podczas gdy „Pamiętniki" uchodzą bokiem, a to przecie pisana krwią i żółcią kronika konfederacji barskiej. A właśnie warszawskie wydawnictwo DiG uraczyło nas „trzecim dziełem" rzeczyckiego proboszcza – „Korespondencją i gazetkami rękopiśmiennymi z lat 1771–1776". Dla mnie to sensacja; wielbicielom autora będzie służyć niczym chrzan do zjedzonej już wprawdzie golonki.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama