Księgi McDonougha czyta się wyśmienicie dla potoczystości i klarowności wywodu, które autor osiąga, stosując narrację chronologiczną: jeden rok to jeden rozdział. Widać dar opowiadania, można odnieść wrażenie, że to powieść. Wierność faktograficzna nie przeszkadza w budowaniu napięcia, a ikonografia pokazuje miejsca i osoby, które właśnie biorą udział w wydarzeniach.
Czytaj więcej
Idealna biografia pisarza nie tylko przedstawia koleje jego życia, ale też analizuje i ocenia jeg...
„Czas Hitlera" to także historia II wojny światowej w Europie, przedstawiona przez postać Führera. Stosowana przez Anglików doktryna zaspokajania polegała na tym, by dać się Hitlerowi nachapać cudzym kosztem. Tak było z Austrią, której nawet to się podobało, a następnie z Czechosłowacją i Polską. W ramach tych rozgrywek można zaobserwować „efekt Hitlera": dopóki politycy grają wedle reguł, które wszyscy akceptują, polityka jest przewidywalna. Jeden gracz nieobliczalny powoduje, że cały dotąd stabilny układ polityczny wpada w stan chaosu. W międzywojennej Europie znalazło się aż dwóch takich graczy i konfrontacja między nimi przerodziła się w kataklizm.
Wątków polskich nie ma u McDonougha zbyt wiele. Ot, wzmianki o kontaktach i coraz gorszych relacjach Polski z Hitlerem, a na końcu pierwszego tomu krótki opis wojny, którą autor nazywa „rasową" – chodzi o to, że Polacy w doktrynie nazistowskiej zostali sprowadzeni do rangi podludzi i bydła roboczego, a 1,8 mln Żydów z ziem polskich miało być wymordowanych.
W tomie drugim znalazły się tylko nieliczne wzmianki o Polsce, co świadczy, że w okresie 1940–1945 przestaliśmy być w Europie liczącą się siłą. W wykazie źródeł historycznych brak tytułów polskich; autor, który raczej nie zna naszego języka, nie uznał za stosowne sięgnąć do tłumaczeń. Mało eksponowane miejsce wyznaczone Polsce przez McDonougha na arenie historii świadczy także, że nie tylko przegraliśmy wojnę, ale nie potrafiliśmy wypromować własnego punktu widzenia na jej temat.