4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 05.08.2018 15:27 Publikacja: 05.08.2018 00:01
Współczesna Kambodża - widok na stolicę Phnom Penh
Foto: AFP
Angor – jak gigantyczna pompa – wchłania więc w siebie rocznie kilka milionów turystów. Jak mało które miejsce na świecie żyje, oddycha, upaja się obcością. To niebywałe, ale jeszcze dwie dekady temu kontrolę nad miastem okresowo przejmowali Czerwoni Khmerzy. Ostrzeliwali autobusy, atakowali rzadkich wtedy jeszcze turystów, kontrolowali szeroko rozłożone pola minowe. Zaminowali nawet same świątynie. Gdyby nie syzyfowa praca saperów z oddziałów ONZ, wstęp na teren zabytków do dziś byłby utrudniony.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas