To, że stan wojenny był mniejszym złem i że ocalił Polskę przed tragedią, nie jest niczym nowym. Stara to śpiewka byłego dyktatora. Ale to, że “wprowadzenie stanu wojennego pozwoliło nam na dojście do wolności bez konfrontacji”, zdaje się najświeższym owocem refleksji generała. Adam Michnik i Włodzimierz Cimoszewicz powinni być dumni ze swego ucznia.
Warto się zatem tej mowie obronnej przyjrzeć. Jaruzelski usprawiedliwia swoją decyzję, odwołując się do jej przyszłych skutków - obecnej wolności Polski. Tyle że człowiek nie ponosi odpowiedzialności za nieodgadnione i niewiadome skutki swego działania, ale za to, co bezpośrednio zamierzał i przewidywał.