Reklama
Rozwiń
Reklama

Raif, Madonna i harpie

Raif Efendi to dziwny człowiek. Codziennie przychodzi do biura i zajmuje się tłumaczeniami z niemieckiego. Prawie się nie odzywa, wydaje się zgaszony i nieobecny.
Sabahattin Ali „Madonna w futrze”, przeł. Piotr Beza, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 201

Sabahattin Ali „Madonna w futrze”, przeł. Piotr Beza, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 201

Foto: Rzeczpospolita

Jego praca nie jest zbyt ceniona, często obrywa od przełożonych za najmniejszy błąd. Nigdy nie protestuje, kwituje wszystko smutnym uśmiechem, w milczeniu pracuje dalej.

Jego nowy kolega z pokoju czuje jednak jakieś dziwne powinowactwo ze smutnym mężczyzną, dlatego postanawia się z nim zaprzyjaźnić. Po kilku miesiącach poznaje także jego liczną rodzinę, którą Raif utrzymuje ze skromnej pensyjki. Podobnie jak w pracy, w domu nie cieszy się szacunkiem, przeciwnie – nawet najmłodsze dzieci okazują mu jawne lekceważenie, a żona nie ma na nic czasu, zajęta przez całe dnie pracami gospodarskimi. Opis początku przyjaźni między mężczyznami stanowi o wysokiej klasie pierwszych stronic powieści „Madonna w futrze" tureckiego pisarza Sabahattina Alego, jednego z pierwszych realistów w tym kraju. Niełatwo bowiem opisać coś, co rodzi się gdzieś między słowami, w drodze z pracy, na ulicy w Ankarze, w biurowej nudzie i w zatłoczonym tureckim domu. Podobnie jak narrator jesteśmy u progu rozwiązania tajemnicy smutno uśmiechającego się Raifa. Jest zapisana w brulionie o czarnych okładkach.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama