Taki morał dla kierowców uchylających się od obowiązków alimentacyjnych płynie z jednego z najnowszych wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA). O tym, jak daleko idące mogą być skutki niepłacenia alimentów przekonał się mężczyzna, który w maju 2023 r. zawnioskował do starosty o wydanie prawa jazdy kat. C, C+E.
Uprawnienia na ciężarówki uzyskał podczas kursu w ramach aktywizacji zawodowej w związku z rejestracją w powiatowym urzędzie pracy. Ponieważ wcześniej zmienił miejsce zamieszkania, urzędnicy postanowili upewnić się w jego sytuacji. I okazało się, że jesienią 2020 r. prezydent miasta zatrzymał mu prawo jazdy kat. A oraz B w związku z uchylaniem się od zobowiązań alimentacyjnych.
Czytaj więcej
Według zeszłorocznych danych z Krajowego Rejestru Długów zaległości alimentacyjne Polaków wynoszą niemal 16 mld zł. Skutki niepłacenia alimentów są...
W tej sytuacji starosta odmówił wydania wnioskowanego dokumentu potwierdzającego dodatkowe uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Urzędnicy tłumaczyli, że decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy została doręczona w trybie zastępczym i jest ostateczna, pozostaje w obrocie prawnym i organy administracji publicznej nie mają prawa do uwzględnienia wniosku alimenciarza. Podobnie do sprawy podeszło samorządowe kolegium odwoławcze.
Skutki uznania za dłużnika alimentacyjnego
Mężczyzna nie pogodził się z odmową. Argumentował, że decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy została mu doręczona na adres, z którego został bezprawnie wymeldowany, o czym prezydent miasta wiedział. Poza tym działanie urzędników obecnie uniemożliwia mu podjęcie pracy, a w konsekwencji realizację obowiązku alimentacyjnego. Te tłumaczenia nie przekonały Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA) w Poznaniu. Przypomniał, że zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 3 ustawy o kierujących pojazdami prawo jazdy nie może być wydane osobie, w stosunku do której wydano decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy – w okresie i zakresie jej obowiązywania.
Sąd zauważył, że wniosek o wydanie dokumentów na kat. C, C+E, w związku z ubieganiem się o wpis potwierdzający posiadanie świadectwa kwalifikacji zawodowej skarżący złożył w czasie, w którym w obrocie jest decyzja o zatrzymaniu „zwykłego” prawa jazdy. A skoro tak, to obowiązkiem urzędników było wydanie decyzji odmownej. WSA nie miał przy tym wątpliwości, że w ramach spornej sprawy nie można oceniać prawidłowości postępowania dotyczącego samego zatrzymania skarżącemu prawa jazdy m.in. w zakresie doręczenia decyzji.
Czytaj więcej
Ktoś, kto jedzie z prędkością sięgającą 300 km/h, tak naprawdę przestaje być kierującym pojazdem, a staje się pasażerem w pocisku wystrzelonym z br...
Ostatecznie przegraną skarżącego przypieczętował NSA. Nie krył, że sporna sprawa należy do kategorii trudnych, bo pojawia się w niej wyraźny czynnik ludzki, a jedynym kryterium kontroli sądowej jest legalność. Obowiązujące przepisy – trafnie czy nie – łączą pewne zdarzenia i nakazują urzędnikom określone działania. W sprawie nie ma wątpliwości, że skarżący nie płacił orzeczonych przy rozwodzie alimentów. Na skutek tego w odrębnym postępowaniu została wydana decyzja stwierdzająca, że jest dłużnikiem alimentacyjnym. Obowiązek ich wypłaty przejęło państwo, czego konsekwencją było pozbawienie prawa jazdy kat. A i B. Taka decyzja została wydana w stosunku do skarżącego i stała się ostateczna.
W czasie zatrzymania prawa jazdy kat. B nie można wydać dokumentu na żadną inną kategorię
NSA nie zgodził się, że sporny art. 12 ust. 1 pkt 3 ustawy o kierujących pojazdami stoi na przeszkodzie do wydania jedynie dokumentu tej kategorii, która została zatrzymana decyzją. Jak bowiem podkreślił sędzia sprawozdawca Kazimierz Bandarzewski, zakaz ten w okresie obowiązywania decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy dotyczy także kat. C i C+E, a także jeszcze kilku innych. Ewentualne wznowienie pierwotnego postępowania nie ma w spornej sprawie znaczenia.
Czytaj więcej
Samorządowcy nie chcą dopuścić do przerwy w wydawaniu dokumentów komunikacyjnych, ale nie wszystko zależy od nich. Piłka jest po stronie Ministerst...
NSA podkreślił, że dostrzega trudną sytuację życiową, w jakiej znalazł się skarżący, ale przepisy są precyzyjne i póki co nie można było orzec inaczej. Jak bowiem tłumaczył sąd, nie ma wyjątku dotyczącego np. kierowców zawodowych i jeśli prawo jazdy zostało wcześniej zatrzymane, to nie ma możliwości wydania kolejnego. Zwłaszcza, że kwestionowane rozwiązanie miało na celu przymuszenie dłużników alimentacyjnych do szukania wszelkich sposobów na wywiązywanie się z obowiązków, które zazwyczaj dotyczą przecież dzieci. Niemniej, jak zaznaczył NSA, sytuacja może ulec zmianie, jeśli skarżącemu uda się w innym postępowaniu wzruszyć decyzję o zatrzymaniu prawa jazdy. Wyrok jest prawomocny.
Sygnatura akt: III OSK 2541/24