Jest problem z zamawianiem druków komunikacyjnych. Rozporządzenie Rady Ministrów z 13 lipca 2026 r. ograniczyło listę dokumentów, które samorządy mogą zamawiać w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych bez przetargu. To oznacza, że urzędnicy muszą zorganizować i przeprowadzić przetargi na dokumenty, które z listy wypadły.

– Prawo wyłączne PWPW nadal obejmuje prawa jazdy, dowody rejestracyjne, profesjonalne dowody rejestracyjne i pozwolenia czasowe. Nie obejmuje natomiast m.in. kart kwalifikacji kierowcy, znaków legalizacyjnych, międzynarodowych praw jazdy ani pozwoleń na kierowanie tramwajem. Oznacza to, że miasta, w których wygasają umowy z PWPW i wyczerpują się zapasy druków, muszą przygotować i przeprowadzić postępowania o udzielenie zamówień publicznych na ich dostawę. Tymczasem nie otrzymały wytycznych potrzebnych do przygotowania tych postępowań – wyjaśnia nam Karolina Kopyra, koordynator Komisji ds. Urbanistyki, Infrastruktury, Transportu i Mieszkalnictwa Unii Metropolii Polskich.

Czytaj więcej

Nowy budżet państwa, stare i wciąż nierozwiązane problemy samorządów

Samorządy nie wiedzą, jakich zabezpieczeń dokumentów wymagać

Dotychczas samorządy zamawiały potrzebne druki i znaki w PWPW. Teraz muszą określić wymagania dotyczące zarówno zabezpieczeń dokumentów, jak i warunków, które powinien spełniać ich producent.

– Nie dysponują jednak wszystkimi niezbędnymi informacjami. Szczególne znaczenie ma to w przypadku dokumentów pierwszej kategorii. Istotną kwestią jest również zapewnienie możliwości integracji nowego wykonawcy z systemem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Chcemy zapewnić mieszkańcom nieprzerwaną możliwość uzyskiwania dokumentów komunikacyjnych. Brak informacji niezbędnych do przygotowania i przeprowadzenia postępowań może jednak zagrozić ciągłości ich dostaw. Skutki odczuliby m.in. przedsiębiorcy zatrudniający zawodowych kierowców, spółki samorządowe obsługujące komunikację tramwajową oraz osoby potrzebujące znaków legalizacyjnych na tablice rejestracyjne – mówi Karolina Kopyra.

– Potrzebujemy wytycznych Ministerstwa Infrastruktury. Przypominaliśmy o tym na ostatnim posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. W czwartek ma się odbyć posiedzenie zespołu Infrastruktury KWRiST. Jeżeli do tego czasu nie otrzymamy potrzebnych informacji, ponowimy apel do Ministerstwa Infrastruktury, które jest emitentem dokumentów – dodaje ekspertka UMP.

Czytaj więcej

Szykują się spore zmiany na skrzyżowaniach. Ministerstwo zleciło analizę

Jeśli ministerstwo się nie pospieszy, ucierpią kierowcy i firmy

Na sierpniowym posiedzeniu KWRiST, dyrektor ds. legislacji UMP Tomasz Fijołek mówił o tym problemie w imieniu samorządowców.

– Z końcem roku, w Warszawie, Poznaniu, Białystoku, będą nam wyczerpywać się zapasy tych dokumentów, a samorządy nie mają potrzebnych informacji, niezbędnych do prawidłowego opisania przedmiotu zamówienia tych dokumentów. Teraz jest bardzo duże wyzwanie do uregulowania przez stronę rządową – mówi dyr. Fijołek.

UMP ostrzega, że bez pilnego uporządkowania tej kwestii istnieje realne ryzyko, że część urzędów nie będzie w stanie zapewnić ciągłości rejestracji pojazdów i wydawania uprawnień do kierowania pojazdami. A wtedy przestanie to już być tylko problem specjalistów od zamówień publicznych, a zacznie dotyczyć mieszkańców i firm. 

UMP, wspierana przez Związek Miast Polskich i Związek Powiatów Polskich chce, aby odpowiedzialne ministerstwa (Infrastruktury oraz MSWiA) wypracowały systemowe rozwiązanie wytwarzania problematycznych dokumentów.

– W naszej ocenie docelowym rozwiązaniem powinno być stworzenie modelu jednego centralnego zamawiającego na dostawy druków dla wszystkich urzędów. Emitent w ramach postępowania przetargowego wyłaniałby wykonawcę, a samorządy zamawiałyby u niego konkretne ilości druków – mówi Karolina Kopyra.

Tomasz Pużyna, zastępca dyrektora Biura Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta m.st. Warszawy uważa, że na ten moment nie ma znaczenia czy samorządy będą samodzielnie przeprowadzać postępowania przetargowe czy będzie jeden zamawiający. Najważniejsze jest teraz, aby zapewnić obsługę mieszkańców przy rejestracji pojazdów i wydawaniu uprawnień.

– Umowa między m.st. Warszawa a PWPW obowiązuje do 30 listopada 2026 r. – mówi dyr. Pużyna.

Powodem zmiany przepisów, regulujących wytwarzanie dokumentów komunikacyjnych, jest wyrok TSUE w sprawie C-601/21. Skargę do Trybunału wniosła Komisja Europejska. W jej ocenie Polska, udzielając zamówień na wytwarzanie dokumentów PWPW i wyłączając stosowanie procedur przetargowych, uchybiła zobowiązaniom wynikającym z dyrektywy 2014/24/UE w sprawie zamówień publicznych. TSUE częściowo przyznał KE rację i orzekł, że Polska nie wykazała, że ochrona interesu narodowego, którym uzasadniała stosowanie wyłączeń od procedur zamówień publicznych nie mogła być zaspokojona przy zachowaniu procedur przetargowych.

Wyłanianie wykonawców części dokumentów komunikacyjnych w przetargach nie przesądza, że Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych nie będzie ich wytwarzać. 

„PWPW ma prawo i zamierza uczestniczyć w postępowaniach przetargowych ogłaszanych przez miasta i powiaty. Kluczowym wyzwaniem w obecnej sytuacji prawnej (…) jest zapewnienie bezpieczeństwa i ciągłości obrotu prawnego. Wytworzenie dokumentów takich jak pozwolenia czasowe czy nalepki legalizacyjne wymaga bezwzględnego zachowania unikalnej, ciągłej numeracji w skali całego kraju. Dotychczas, jako jedyny producent, PWPW systemowo gwarantowała tę ciągłość” – informuje „Rzeczpospolitą” PWPW.

Zapytaliśmy resort infrastruktury oraz MSWiA, przy którym działa Komisja ds. Dokumentów Publicznych, na jakim etapie jest przygotowanie wytycznych dla samorządów. Czekamy na odpowiedź. 

2 mln

co najmniej tyle pojazdów zarejestrowano w Polsce po raz pierwszy w 2025 roku

ok. 72 proc.

stanowiły samochody osobowe