Znów dostałam mandat. I znów poszło o parkowanie. Poprzednim razem stołeczni urzędnicy naliczyli mi i mojemu mężowi grube tysiące za to, że nie dopełniliśmy na czas formalności w postaci odnowienia abonamentu dla mieszkańców strefy płatnego parkowania. Mieszkamy przy tej samej ulicy od trzech dekad, nasze dane widnieją w niezliczonych rejestrach, ale po co dzwonić czy mailować do obywateli, że po raz pierwszy przegapili termin, jak można im cykać codziennie po 300 zł opłaty. Dla budżetu miasta czysty zysk.
Tym razem zapłaciłam „tylko” stówkę, bo okazało się, że w miejscu, gdzie od zawsze parkuję auto, pojawił się znak zakazu a obok niego prowizoryczny przystanek autobusowy postawiony na czas remontu ulicy. Jako żywo nie było ich tam, gdy tydzień wcześniej zostawiałam samochód (fakt, nie korzystam z niego zbyt często – paliwo drogie, a ja lubię chodzić). Na moją uwagę, że w takich nagłych sytuacjach urzędnicy mogliby podejmować próbę skontaktowania się z mieszkańcami i poproszenia o przeparkowanie, bo przecież nie każdy codziennie sprawdza, czy aby nie zmieniła się organizacja ruchu w okolicy, usłyszałam od skądinąd miłej strażniczki miejskiej: „Nie ma takiego obowiązku”.
Czytaj więcej
Za nami pierwszy miesiąc funkcjonowania Krajowego Systemu e-Faktur, czyli odmienianego od kilku miesięcy przez wszystkie przypadki KSeF. To dobry m...
KSeF, ZUS, PESEL, Twój e-PIT, księgi wieczyste. Co wie o obywatelach państwo?
No właśnie. A może powinien być? Państwo – czy to na poziomie centralnym, czy na szczeblu samorządów gromadzi coraz więcej informacji o obywatelach – o ich rodzinie, posiadanych nieruchomościach, odprowadzonych i należnych podatkach, zobowiązaniach, prowadzonych firmach, zarejestrowanych samochodach, wymaganych składkach na ZUS itp. Sam KSeF to kopalnia wiedzy. Na jej bazie, jak się nieoficjalnie dowiadujemy, być może powstanie system przygotowujący automatycznie rozliczenia VAT na podobieństwo usługi „Twój e-PIT”. Pomysł dobry, bo na jego wdrożeniu skorzystają przedsiębiorcy, zwłaszcza ci drobni, bez rozbudowanych działów księgowych, którzy dziś muszą skrupulatnie wypełniać deklaracje i zawiadamiać organy o tym, o czym te organy zwykle doskonale wiedzą.
Idźmy dalej w tym kierunku. Dziś państwu opłaca się wykorzystywać posiadany zasób informacji wybiórczo. Wygoda obywatela, zawartość jego portfela czy poczucie bycia potraktowanym sprawiedliwie nie są chyba na liście priorytetów urzędników.