Uff – tak można podsumować zamknięcie jednego z najbardziej burzliwych procesów legislacyjnych ostatnich miesięcy. Mowa o reformie PIP, która ma umożliwić inspektorom zmianę umów cywilnoprawnych i B2B w stosunek pracy. W trakcie rządowych konsultacji nie brakowało krytycznych ocen, poprawek i zwrotów akcji. Nie inaczej było na etapie sejmowym.
Czytaj więcej
W czwartek prezydent Karol Nawrocki poinformował o podpisaniu siedmiu ustaw. Dwie z nich w trybie kontroli następczej skierował do Trybunału Konsty...
Prezydent Karol Nawrocki podpisał reformę PIP
Teraz po okresie napięć i ogólnej niepewności, finał przyszedł w formule, którą można nazwać politycznym kompromisem. Prezydent zdecydował się bowiem podpisać ustawę i jednocześnie zapowiedział skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego, w trybie kontroli następczej. Gest? Owszem. I to nie byle jaki, bo o wartości wielu miliardów euro z Krajowego Planu Odbudowy. Jak wszyscy pamiętamy, rząd zgodził się bowiem na rewizję KPO, która zakładała rezygnację z objęcia wszystkich kolejnych umów zleceń składkami na ubezpieczenia społeczne niezależnie od osiąganych przychodów. W to miejsce zaoferowano natomiast wzmocnienie kompetencji PIP, w tym wprowadzenie możliwości samodzielnego przekształcania przez inspektorów umów cywilnoprawnych w stosunek pracy. Prawda jest taka, że bez podpisu Karola Nawrockiego pieniędzy by nie było.
Czytaj więcej
Prace parlamentarne nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy dobiegły końca – i to w ekspresowym tempie. Senat bez poprawek przyjął ustawę wprowadzaj...
Reforma PIP podpisana przez Karola Nawrockiego. Wątpliwości konstytucyjne zostały
Jednocześnie fakt, iż prezydent zdecydował się na trzecią drogę (nie mylić z koalicyjnym komitetem wyborczym) jest sygnałem, że pamięta o głosach wskazujących, iż nowe rozwiązania nie są wolne od wątpliwości konstytucyjnych. To komunikat: „nie blokuję, ale też nie ignoruję wątpliwości”. A te uwagi płyną z kilku stron. Zastrzeżenia natury konstytucyjnej znalazły się m.in. w opinii Sądu Najwyższego, pod którą podpisała się pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska. Sami eksperci organizacji przedsiębiorców i pracodawców także twierdzą, że choć do ustawy wprowadzono liczne zmiany, problemem pozostaje to, że organ administracji publicznej miałby w drodze decyzji ingerować w stosunek prawa prywatnego, czyli wtrącać się w swobodę kontraktową. I trudno się z tymi uwagami nie zgodzić. Dobrze zatem, żeby nowe przepisy zostały skonfrontowane z regulacjami ustawy zasadniczej. I jedyny problem w tym, że organ, który miałby się tym zająć, istnieje w dużej mierze już tylko na papierze.