Z grubsza licząc, upolitycznione w mniejszym lub większym stopniu są: Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownictwa, prokuratura oraz Państwowa Komisja Wyborcza. Zawłaszczanie przez jednych i odbijanie przez drugich tych instytucji powoduje m.in. to, że choć na horyzoncie mamy wybory prezydenckie, wciąż nie została rozliczona kwestia prawidłowości finansowania kampanii parlamentarnej. Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN – która według orzeczeń międzynarodowych Trybunałów nie spełnia standardów niezależnego sądu – uchyliła uchwałę PKW o odrzuceniu sprawozdania finansowego Prawa i Sprawiedliwości. W efekcie PKW przyjęła kuriozalną uchwałę, w której z jednej strony, nie mając innego wyjścia, postanowiła przyjąć sprawozdanie, ale jednocześnie nie przesądza, że orzeczenie, które ją do tego zmusza, pochodzi od organu, który jest sądem.