Nie jest to przewaga duża, a zważywszy na sporą liczbę niezdecydowanych, względna, ale brzmi zaskakująco.
Niezawodni Mariusz Janicki i Wiesław Władyka proponowali ostatnio zdwojone wysiłki, aby reedukować młodych ludzi, którzy z natury rzeczy mają krótką pamięć i mogą nie pamiętać zbrodni Kaczystowskiego reżimu (określenie moje, acz zgodne z duchem tej publicystyki). Ich intencje są już zresztą realizowane przez media wszelakie, z paroma wyjątkami. Szkoły jeszcze się w pełni nie włączyły, ale skoro PO zapowiada ich większą współpracę z organizacjami pozarządowymi, wszystko przed nami.