Jak stwierdził kandydat na premiera niedoszłego rządu Platformy Obywatelskiej (po wyborach w 2005 roku), zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Donald Tusk są wybitnymi politykami, ale w jednym Donald bez wątpienia góruje nad Jarosławem. Jest on bowiem – wedle filozofa polityki – „jedną z najwybitniejszych w całym świecie demokratycznym osobowości politycznych, potrafiących w sposób perfekcyjny mobilizować najniższe instynkty ludu. Czynić zbiorowość ludzką, w której istnieją jeszcze odruchy pozytywne, odruchy dobroci, szlachetności, gorszą, świadomie gorszą w nadziei, że to przysporzy powodzenia politycznego”.