Białorusini
już biorą udział w tej wojnie. To pułki im. Konstantego Kalinowskiego i Pahonia
oraz samodzielny oddział Terror. Kilka tysięcy odważnych i zdesperowanych
Białorusinów, którzy w tej niesprawiedliwej konfrontacji stanęli po stronie
ukraińskiej. W działaniach zbrojnych biorą udział już od 2014 roku, a ostatnie
lata masywnej wojny uczyniły z nich pełnowartościowe, doświadczone w bojach wojsko.
To prawdziwi kilerzy w porównaniu z oddziałami, którymi dysponuje Aleksander
Łukaszenko. Znając ich wartość bojową i determinację, dyktator naprawdę ma się
czego bać. A i oni z niecierpliwością wypatrują dnia, kiedy dostaną od losu
szansę wyzwolenia Mińska spod jego dyktatury. Mało czasu będzie miał wtedy
Łukaszenko na ucieczkę. Tyle samo pewnie, ile małżeństwo Ceauşescu, Saddam
Husajn czy Kadafi. Zanim więc podejmie wymuszaną od dawna przez Putina decyzję zaangażowania się w wojnę z Kijowem, powinien z uwagą przejrzeć filmy o
ostatnich chwilach tej koszmarnej czwórki.