Wniosek został złożony w połowie czerwca do marszałek Sejmu Elżbiety Witek przez polityków opozycji Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Generalnie politycy zarzucali Mariuszowi Błaszczakowi zaniedbania związane z upadkiem rosyjskiej rakiety i publiczne obarczenie odpowiedzialnością dowódców wojskowych. A także, że nie przedstawił informacji na temat tego incydentu na niejawnym posiedzeniu połączonych sejmowych komisji obrony narodowej i do spraw służb specjalnych.
Można było zakładać, że Zjednoczona Prawica zewrze szyki, bo przecież Błaszczak jest najbliższym współpracownikiem Jarosława Kaczyńskiego, który widzi w nim swojego następcę, a być może nawet przyszłego prezydenta. I nie miało znaczenia to, że w badaniu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” za jego odwołaniem opowiedziało się ponad połowa badanych.
Czytaj więcej
Ponad połowa badanych oczekuje odowołania szefa resortu obrony narodowej. Jego rezygnacji domagają się przedstawiciele opozycji.
Posłowie opozycji narrację budowali wokół kryzysu, który stworzył Błaszczak na szczytach zwierzchnictwa cywilnego nad wojskiem, gdy jednego z najwyższych dowódców obarczył odpowiedzialnością za to, że w polskiej przestrzeni powietrznej znalazła się rakieta. Nie poczuwał się do odpowiedzialności politycznej za stan i wyposażenie armii, której rosyjska rakieta „uciekła z pola widzenia”. Obarczali go odpowiedzialnością o zaniedbania w modernizacji armii w ciągu pierwszych siedmiu lat rządu PiS, „obudził go huk rosyjskich armat na Ukrainie” (Czesław Mroczek – KO). Obwiniali za stan polskiej zbrojeniówki i dokonywanie „kompulsywnych zakupów” (Andrzej Rozenek - Lewica Demokratyczn). Błaszczak usłyszał, że jest tchórzem (bo nie uczestniczy w sejmowych komisjach obrony narodowej), upolitycznia wojsko (Marcin Kulasek - Lewica), odpowiada za czystki w armii (Tomasz Siemoniak – KO), zadłuża państwo kupując sprzęt w Korei (Krzysztof Bosak – Konfederacja).
PiS w obronie ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka
Posłowie obozu rządzącego oparli „salwę w obronie ministra” na dwóch głównych wątkach: wniosek oparty jest o publicystykę (Radosław Fogiel – PiS), „sensacyjnych doniesieniach mediów, które znane są ze zwalczania demokratycznie wybranych władz” (Mariusz Błaszczak) oraz na inspiracji działania opozycji przez Rosję „pomysł płynący z Kremla” (Błaszczak), „robiliście reset z Rosją, aby zresetować polską armię” (premier Mateusz Morawiecki), „to atak na ministra i rząd wspierany przez komunistyczną bezpiekę, która wspiera sowiecką okupację” (Antoni Macierewicz – PiS). Pojawił się też wątek obecny od momentu ujawnienia w lesie koło Bydgoszczy rosyjskiej rakiety, czyli bagatelizowania tego zdarzenia , „pokazuje Rosji, że śmiesznym nieuzbrojonych pociskiem, destabilizuje sytuację w Polsce” (Radosław Fogiel – PiS).
Nie dowiedzieliśmy się zaś nic o tym co się wtedy zdarzyło i dlaczego przypadek ten był niewygodny dla władzy. A może – ale to spekulacja, mogło być tak, o czym wspomniała Magdalena Sroka z Porozumienia, że incydent był niewygodny dla władzy, bo właśnie wtedy, czyli w połowie grudniu w gabinecie komendanta głównego policji eksplodował granatnik przywieziony przez niego z Ukrainy, i dla władzy taka kumulacja zdarzeń mogła być wizerunkowo zabójcza. Fakt jest taki, że z tej całej zawieruchy Błaszczak nie wychodzi wzmocniony, tylko poobijany, została zachwiana jego pozycja w partii, rządzie i armii. Jest mało prawdopodobne, aby do wyborów był w stanie zatrzeć fatalne wrażenie, ale już to próbuje.
Wojsko na ulicach Warszawy
W dniu gdy odbywała się debata nad wnioskiem nieufności wobec szefa MON, zaczęły się odbywać ruchy wojsk. Otóż Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych umieściło na swoim profilu film z przejazdy kolumny ciężkiego sprzętu przez Warszawę. Zdjęcia czołgu Abrams, armatohaubicy Krab i elementu zestawu Patriot dowództwo tłumaczyło rozpoczęciem przygotowania do defilady 15 sierpnia – dumy Błaszczaka.
Tyle, że w poprzednich latach – gdy takie manewry się odbywały, przygotowania i ćwiczenia wojsk odbywały się na tydzień, a nie półtora miesiąca przed wydarzeniem. To samo dowództwo podało też informację o przemieszczeniu wojska na wschód Polski w ramach operacji „Bezpieczne Podlasie”.
Czy Błaszczak liczy na to, że znowu zasłoni się za mundurem wojskowych?