Reklama

Kenneth Clarke: Brexit oznacza paraliż na lata

Brytyjska opinia publiczna jest głęboko podzielona. Nie pamiętam, aby jakikolwiek problem kiedykolwiek tak bardzo zaprzątał uwagę społeczeństwa jak rozwód z Unią – mówi Kenneth Clarke, poseł Izby Gmin z ramienia Partii Konserwatywnej.
- Mam nadzieję, że utrzymamy tak dużo ze wspólnego rynku, ile tylko się da - mówi Kenneth Clarke

- Mam nadzieję, że utrzymamy tak dużo ze wspólnego rynku, ile tylko się da - mówi Kenneth Clarke

Foto: materiały prasowe

Rzeczpospolita: Już tylko 41 proc. Brytyjczyków popiera rozwód z Unią, 51 proc. jest temu przeciwna. Tak przynajmniej wynika z sondażu opublikowanego przez „Independent". Brexitu można jeszcze uniknąć?

Kenneth Clarke: To możliwe, ale niezbyt prawdopodobne. Walczę o to od dawna, zawsze uważałem, że podejmowanie decyzji o tym, czy pozostać w Unii, w referendum nie ma żadnego sensu. Chodzi przecież o niezwykle skomplikowane zagadnienie, na które składają się rozstrzygnięcia w setkach kluczowych obszarów. Jak można to wszystko streścić do prostego „tak" lub „nie"? Niestety, w przeciwieństwie do mnie, zdecydowana większość deputowanych do Izby Gmin czuje się związana wynikiem głosowania z czerwca ub.r. i na razie nie widzę, w jaki sposób mieliby się uwolnić od tej zależności.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama