Reklama

Czy pani minister odważy się być faszystką

Po to, żeby komentować, nie trzeba mieć minimalnej wiedzy o tym, co się komentuje.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Po to, żeby komentować, nie trzeba mieć minimalnej wiedzy o tym, co się komentuje. Nie zdziwiła mnie przeto opinia Magdaleny Środy, która w najnowszej „Wyborczej" tak pisze o protestach w obronie historii w liceach: „Nie mam jednak żadnych wątpliwości, że związkowcy (głodujący?), Bronek Wildstein, żołnierze AK i piosenkarz Paweł Kukiz odniosą swoje wielkie zwycięstwo. Siermiężny model wykładania historii pozostanie nienaruszony".

Środa potwierdza moją tezę, że nie jest to, jak chcieliby pięknoduchowscy rzecznicy tzw. reformy programowej, spór o to, jak lepiej uczyć. Że za „reformą" kryje się intencja ideologiczna: rozbicia tradycyjnej szkoły. Jednak co do faktów Środa myli się dokumentnie. Ta „reforma" weszła w życie trzy lata temu, przeszła już klasy gimnazjalne i wręcz nie można jej, przynajmniej w stosunku do paru roczników, cofnąć. Można ją najwyżej korygować, ale w ramach nowej logiki.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama