Reklama

Błaszczak: Pracownika sam sobie przygotuj

Prawie w każdej analizie rynku pracy powtarzają się opinie o rozminięciu się umiejętności kandydatów z kompetencjami, których szukają firmy

Publikacja: 08.12.2011 16:39

Błaszczak: Pracownika sam sobie przygotuj

Foto: Fotorzepa, Jerzy Gumowski

To stały temat w dyskusjach o rosnącym bezrobociu wśród absolwentów szkół, także tych wyższych.

Pracodawcy i eksperci zgodnie powtarzają, że potrzeba naprawdę poważnych zmian w systemie edukacji, który nadal stawia głównie na teorię. Niestety, czasem już anachroniczną.

 

Nawet najlepsze, dbające o jakość kadry uczelnie rzadko same są w stanie zapewnić studentom dostęp do nowoczesnych rozwiązań i technologii. Dla części z absolwentów dopiero pierwsza praca jest okazją, by zobaczyć, jak dalece biznesowa praktyka może się różnić od teorii.

Nic więc dziwnego, że zamiast czekać, aż u ich progu pojawi się absolwent, firmy same wychodzą do uczelni z ofertą współpracy. Nie tylko zapraszają studentów na praktyki i staże, ale też współpracują w aktualizacji programów nauczania, pomagają w uruchomieniu nowych studiów przygotowanych pod kątem potrzeb biznesu i angażują studentów do konkretnych zadań. To wydaje się układem wręcz idealnym: student zdobywa praktykę, pracodawca – lepiej przygotowanego kandydata (przy okazji może wyłuskać tych najlepszych), a uczelnia pochwali się rosnącym odsetkiem pracujących absolwentów.

Reklama
Reklama

Ciesząc się z przykładów udanej współpracy firm i szkół, warto jednak pamiętać, że biznes owszem, może wesprzeć państwo w przygotowaniu przyszłych pracowników, ale to na rządzących spoczywa odpowiedzialność za system edukacyjny. I za to, jaka część budżetu pójdzie na szkolnictwo, badania i rozwój.

Opinie Ekonomiczne
Anita Błaszczak: Lejzorek Rojtszwaniec w czasach AI
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Opinie Ekonomiczne
Członek zarządu jak Zosia Samosia? Czyli menedżer jako ścigany
Opinie Ekonomiczne
Cezary Szymanek: Bogatsi niż myślimy
Opinie Ekonomiczne
Prof. Sławiński: Polexit byłby nieracjonalny ekonomicznie. Brexit to przestroga
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama