Najpierw słyszymy refren piosenki „Kawa wjechała”, potem widzimy premiera z potężnym kubkiem z kawy w jednej i egzemplarzem poniedziałkowej „Rzeczpospolitej” w drugiej ręce.

– Kolejna kawa już wypita, no to mam dla was news, który idealnie do kawy pasuje – mówi premier na „rolce” w serwisie społecznościowym X. – Sprawdzam właśnie najnowsze prognozy ekonomiczne i zobaczcie: Polska unijnym liderem wzrostu – pokazuje poniedziałkową czołówkę „Rzeczpospolitej” z omówieniem raportu międzynarodowej firmy doradczej EY.

Eksperci EY prognozują właśnie, że nasza gospodarka ma urosnąć w tym roku o 3,9 proc., trzy razy szybciej niż strefa euro.

– Mimo dramatycznej sytuacji globalnej, zawirowań i turbulencji Polska idzie jak taran! Kawa pobudza nas do pracy, a my pobudzamy gospodarkę – kończy Donald Tusk.

Ciesząc się z reklamy, jaka zapewnił „Rzeczpospolitej” premier – gdy piszę te słowa, filmik z kawą i „Rzepą” ma 90 wyświetleń – wypada dodać, że nasza poniedziałkowa czołówka w ślad za ekspertami z EY wskazywała, że raj jednak nie będzie trwał wiecznie.

Czytaj więcej

Raport EY: Polska rośnie trzy razy szybciej niż strefa euro. Lider wśród większych krajów UE

W kolejnych latach PKB przyhamuje, a jeśli chcemy rozwijać się dalej, trzeba spełnić wiele warunków, by nie pokonał choćby kryzys demograficzny, który w perspektywie najbliższych kilkunastu lat może przynieść dotkliwe konsekwencje gospodarcze. Zdaniem ekonomistów zmianie ulegną m.in. struktura konsumpcji i popytu oraz rynek pracy.

– By utrzymać pozycję lidera w regionie, Polska powinna już teraz dążyć do złagodzenia tych skutków poprzez tworzenie rzeczywistości ekonomicznej sprzyjającej zakładaniu rodziny, przemyślaną politykę migracyjną, promowanie profilaktyki zdrowotnej i zwiększanie dostępu do opieki oraz inwestycje w robotyzację i automatyzację – komentował w „Rzeczpospolitej” Marek Rozkrut, główny ekonomista EY na Europę i Azję Środkową.

To skrótowa ściągawka dla polityków – zarówno z rządu, jak i opozycji, w tym paraliżującego wetami politykę gospodarczą prezydenta. Należałoby tylko – i aż – usiąść przy kawie, by o tym porozmawiać i zgodzić się co do planu minimum, by nie sknocić naszego obecnego sukcesu. A wtedy moglibyśmy znów usłyszeć optymistyczne „Kawa wjechała”…

Czytaj więcej

Krzysztof Adam Kowalczyk: Jest dobrze. Jak sknocić polski sukces