„Strategia mieszkaniowa rządu” – taką konferencję zaserwował nam w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Rychło w czas – od rekonstrukcji rządu i połączenia unią personalną Ministerstwa Finansów oraz Ministerstwa Rozwoju i Technologii, upłynęło prawie osiem miesięcy. To bodaj pierwszy raz, kiedy minister Domański (Koalicja Obywatelska) wypowiedział się na tematy mieszkaniowe w takiej formule, tak obszernie. Na co dzień sprawami zajmuje się wiceminister rozwoju Tomasz Lewandowski (Lewica), który z Domańskim brał udział w poniedziałkowej konferencji. Nie sposób odmówić Lewandowskiemu jasnej wizji, pracowitości i konsekwencji, ale to jednak ministra funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (Polska 2050) „ogrywa” tematy mieszkaniowe i kojarzona jest w tym obszarze ze sprawczością.

Czytaj więcej

Będzie „SAFE mieszkaniowy”. Rząd szykuje alternatywę dla deweloperów

Rząd zagrał chwytliwym hasłem „SAFE mieszkaniowy”

– To jest nasz „SAFE mieszkaniowy” – powiedział o strategii Lewandowski. Czy bon mot sprawi, że resort rozwoju odzyska prowadzenie narracji w tym temacie, zobaczymy.

Można się oczywiście wyzłośliwiać, że władza prezentuje strategię mieszkaniową trzy miesiące po półmetku swoich rządów. Jednak Koalicja 15 października żadnej wspólnej polityki mieszkaniowej nie miała, w umowie koalicyjnej zapisano ogólniki, bo każde ugrupowanie miało swój pomysł i pierwsza połowa rządów upłynęła na publicznych awanturach, czy wprowadzać nowy program dopłat do kredytów, czy nie. Od wakacyjnej rekonstrukcji rządu jest przynajmniej jasne, że dopłat nie będzie i priorytetem jest budownictwo społeczne. Mocne zwiększenie finansowania na ten sektor z budżetu państwa jest już faktem.

Czytaj więcej

Państwo zapowiada więcej mieszkań. I z sensem

Więcej miliardów na budownictwo społeczne, więcej wymagań dla samorządów

Konferencja „Strategia mieszkaniowa rządu” mimo wszystko przyniosła coś więcej niż podsumowanie działań i planów z ostatnich miesięcy. Usłyszeliśmy propozycje kilku istotnych zmian. Z modelu bezzwrotnych grantów przechodzimy do modelu tanich i długoletnich, ale jednak kredytów. Oznacza to większą odpowiedzialność samorządów za przygotowanie i efektywność inwestycji.

Rząd chce również zachęcić gminy do efektywniejszej współpracy z sektorem prywatnym. Model „lokal za grunt” (deweloper buduje na gminnej działce, za co płaci pulą lokali) jest martwy. Samorządy będą też miały więcej możliwości negocjacji z inwestorami prywatnymi po wejściu w życie kolejnego etapu reformy planistycznej, Zintegrowanych Planów Inwestycyjnych.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów