Reklama
Rozwiń
Reklama

Praca męczy, czas wolny nuży

Sąsiad moich teściów – energiczny 60-latek, który dawniej był spawaczem, ostatnio zaś kierowcą – skorzystał niedawno z możliwości przejścia na wcześniejszą emeryturę z tytułu szkodliwych warunków pracy. Przez pierwszy miesiąc nadrabiał zaległości towarzyskie. Gdy zrobiło się chłodniej i piwo przed blokiem przestało mu smakować, postanowił zadbać o duszę. Codziennie chodził do kościoła, czasem nawet po kilka razy, ale po paru tygodniach uznał chyba, że w tej sferze zabezpieczył sobie przyszłość, i zaczął myśleć o powrocie do pracy.
Praca męczy, czas wolny nuży

Foto: 123RF

Większość osób, którym po obniżce wieku emerytalnego z początkiem października przysługiwało prawo do przejścia w stan spoczynku, nie potrzebowała nawet tych kilku tygodni wolnego, aby dojść do wniosku, że brak stałego zajęcia może być bardziej męczący niż praca. Z danych ZUS wynika, że osoby zatrudnione stanowiły zdecydowaną mniejszość tych, które z tego prawa skorzystały. Wygląda więc na to, że na razie działają psychologiczne mechanizmy, na które liczył rząd, zapewniając, że obniżenie wieku emerytalnego nie będzie miało katastrofalnego wpływu na podaż pracy. To, że w październiku utrzymało się ponad 4-proc. tempo wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, zdaje się to potwierdzać.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama