Larry Page rok temu po dziesięcioletniej przerwie wrócił na stanowisko prezesa Google.
Najpopularniejszą wyszukiwarkę na świecie założył podczas studiów doktoranckich na Uniwersytecie Stanforda w 1998 r. wraz z Sergeyem Brinem. Był pierwszym dyrektorem Google'a aż do 2001 r. i za jego kadencji firma osiągnęła rentowność.
Zmiana warty
Jednak Page postanowił odejść na drugi plan – w latach 2001 – 2011 był prezesem ds. produktów. Rok temu zastąpił na stanowisku prezesa Erica Schmidta, który jednak nie odszedł z firmy. Brin, drugi z założycieli Google'a, ma poświęcić się strategicznym projektom, w szczególności nowym produktom. Z kolei Eric Schmidt, który był dyrektorem wykonawczym Google'a przez ostatnie dziesięć lat, obejmie funkcję prezesa wykonawczego i będzie odpowiedzialny m.in. za relacje z klientami biznesowymi oraz kontakty z rządem.
– Nie ma innego dyrektora wykonawczego na świecie, który by pozwolił tak upartym założycielom na tak głębokie zaangażowanie i mimo to tak wspaniale kierował firmą – skomentował zmiany Larry Page.
Właściwie nazywa się Lawrence E. Page. Urodził się 26 marca 1973 r. w amerykańskim Lansing. Uzyskał tytuł licencjata w dziedzinie inżynierii na Uniwersytecie Michigan w Ann Arbor oraz tytuł magistra informatyki na Uniwersytecie Stanforda, gdzie też zdecydował się na studia doktoranckie. Wtedy poznał Sergeya Brina i wspólnie stworzyli – opartą na algorytmie PageRank (którego nazwa pochodzi od jego nazwiska) – wyszukiwarkę Google, która zrewolucjonizowała ten segment rynku usług internetowych.
Dorobili się na tym gigantycznych majątków. Page zajął 24. miejsce na ostatniej liście najbogatszych „Forbesa". We wrześniu 2011 r. jego majątek wyceniany był na 16,7 mld dol. Zajmuje też 30. miejsce w zestawieniu najbardziej wpływowych ludzi na świecie.
Analitycy komentują, że Page może być prezesem, ale to Brin prowadzi wszystkie tajne projekty, które mogą okazać się kluczowe dla przyszłości firmy. Jednak zdecydowanie woli pozostać w cieniu, podczas gdy Page jest oficjalną twarzą firmy.
Wojna podjazdowa
Choć pozycja Google'a wydaje się niezagrożona, to firma czyni ruchy postrzegane przez rywali jako podcinanie ich pozycji. Do Komisji Europejskiej trafiły skargi na Google'a za manipulowanie wynikami wyszukiwania tak, że oferta konkurencji pojawia się w nich bardzo nisko. Głównym motorem skarg jest Microsoft od lat toczący wojnę podjazdową z Google'em. Komisja potwierdziła, że analizuje sprawę. Jednak zdaniem Google'a kontrolującego ok. 90 proc. rynku wyszukiwarek w Europie nie ma mowy o naruszeniu prawa.
Page jest na 24. miejscu listy najbogatszych ludzi świata
Jednym z największych przedsięwzięć Google'a było wprowadzenie na rynek Androida, otwartego systemu operacyjnego dla smartfonów i tabletów. Jego „otwartość" oznacza, że każdy programista może stworzyć aplikację, którą użytkownik instaluje na swoim urządzeniu. Miejscem, w którym gromadzone są te programy, jest e-sklep Android Market. Google udostępnia Androida za darmo, ale zarabia na sprzedaży reklam wyświetlanych w telefonach komórkowych, licencjach na swoje usługi dla smartfonów i tabletów (takich jak mapy). Do tego jeszcze pobiera opłaty od aplikacji rozprowadzanych poprzez Android Market. Złoty interes, zważywszy, że w tym e-sklepie dostępnych jest obecnie grubo ponad pół miliona aplikacji, które pobrano aż 10 mld razy za średnią cenę 10 eurocentów.
Co ważniejsze, Android zdołał w ciągu trzech lat podbić rynek urządzeń mobilnych. Korzysta dziś z niego ponad połowa smartfonów i jedna trzecia tabletów. Codziennie aktywowanych jest ponad 700 tys. urządzeń przenośnych korzystających z systemu Google'a.